En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

The King Full stop Król i kropka
Author: Sway(2009) Autor: Sway(2009)
Piosenka w hołdzie Michaelowi napisana przez brytyjskiego hip-hopowca Swaya
Jackson, Jackson,

The legend Michael Jackson,

Forever remember where you was when it happened,

Everybody staring at phones reading their flashes

In hope it was just a rumour and sooner we’ll get the facts in.

I’ll always remember the spot where I was standing

Exact same spot where I felt like collapsing.

Our relationship with music he has always been the captain

Even after confirmation it sunk, it never sank in.

The same year I was born Michael brought you “Thriller”.

Funny the 1st ever album that I was brought was Thriller.

Out of this world his moonwalk done brought us all together.

An important figure can’t figure a human force that’s bigger.

It wasn’t right how the media handled Mike

Disgusting how they’re always discussing if he was black or white.

His mum was black, his dad was black so it aint rocket science to say he’s black alright.

But that didn’t matter to him, cause he was not racist.

Self proclaimed “Bad” thus he caught cases

There ain’t a smooth criminal without court cases.

Said he was touching, I said he was touching all nations,

Even before “Dangerous” he’s like a thousand times bigger than rest

Rewind his tape like a thousand times Elvis was a great and Lennon was a Legend and Michael J was like both over a thousand times.

They said that his sales declined but after about 750 million what’s left to yell about?

There ain’t a music act that doesn’t owe Jacko, jack

So he’s always gonna sell as long as they’re about

Watching his life was an honour and I don’t mean no kinda disrespect to Madonna

But Michael was on a different level, and he adopted all of us in his songs

While he was trying to heal the world like a doctor.

I hope the money goes to the kids, as I hold these two O2 tickets. For his 50 date tour less than 50 days away so from his death at 50 wish he had 50 days more but never got half, pasted on the 25th of June and we should remember this day as his.

I believe he never left and he would never leave, never been a legend that lived that can ever breathe, never been a martyr that fought that can forever bleed, never been a leader that walked, that can forever lead, God will give him to us same God will to take him from us. Now he’s in his rightful place cause he was so heavenly. All for one and one for all he made a song for all, so I put a copy of his “Off The Wall” on the wall.

My town misses him, your town misses him, everybody since motown misses him. Now when you think of him picture him standing on a stage with his hand up one glove glistening, whole world at a standstill listening anticipating his next move the King is him.

From age 5 and the days of J5 he’s never took a break, no rest to take 5, there’ll never be a next the rest just ain’t Mike.

Time to pay our respects and watch the angels take flight

Out into the sky and never ever land, cos his house was in the sky and never, never never land.

Under all the pressure he never ever ran, he’s the best forever damn, who dressed forever glam.

The biggest man on the planet, not just a brother to Janet, our thoughts go out to his family,

He gave his hearts to the fans and he paved the way for the future, still his flame is in you, ‘cos he inspired song writers, record labels, producers,

They saying Michael Jackson was the King of Pop.

But I’m saying he was the King full stop.

People saying Michael Jackson was the King of Pop,

but I’m saying he was the King full stop.
Jackson, Jackson

Legenda Michael Jackson

Na zawsze zapamiętaj, gdzie byłeś, gdy to się zdarzyło

Wszyscy gapili się w komórki, czytając wiadomości

W nadziei, że to tylko plotka, a wkrótce poznamy fakty

Na zawsze zapamiętam miejsce, w którym stałem

Dokładnie to samo miejsce, gdzie poczułem, jak upadam

Nasz związek z muzyką - on był zawsze kapitanem

Nawet po potwierdzeniu informacji, nigdy nie dotarło to do świadomości

W tym samym roku, w którym się urodziłem, Michael przyniósł wam Thriller

Śmieszne, pierwszą płytą, którą kupiłem był Thriller

Jego pozaziemski moonwalk złączył nas wszystkich razem

Ważna postać nie potrafiła poznać, że ludzka siła jest większa

To nie w porządku, jak media traktowały Mike'a

Obrzydliwe, jak zawsze dyskutowały czy jest czarny czy biały

Jego mama jest czarna, jego tata jest czarny

Więc to nie trudne, żeby zrozumieć, że on jest czarny, ok?

Ale to dla niego było obojętne, bo nie był rasistą

Sam nazwał się "Zły", a zatem wytoczono mu sprawy

Nie ma żadnego "łagodnego przestępcy" bez procesów sądowych

Mówili, że jest poruszający, ja mówię, że poruszał całe narody

Nawet przed "Dangerous" był tysiąc razy większy niż cała reszta

Przewijam jego kasety z tysiąc razy

Elvis był wielki, a Lenon był legendą

a Michael J. był większy ponad tysiąc razy niż oni obaj

Mówili, że sprzedaż spadła, ale dopiero po tym, jak kupiono 750 milionów, więc nad czym tu się roztrząsać?

Nie ma występu muzycznego, którego nie zawdzięczamy Jacko, nic

Więc on tak długo będzie się sprzedawał, dopóki oni będą się interesować

Oglądanie jego życia to był zaszczyt i nie mam tu zamiaru jakoś nie szanować Madonny,

ale Michael to był inny poziom, a on zaadoptował nas wszystkich w swoich piosenkach

Gdy starał się "uleczyć świat" jak doktor

Mam nadzieję, że pieniądze trafią do jego dzieci,

gdy tak trzymam te dwa bilety do O2

Do jego 50 koncertów zostało mnie niż 50 dni

więc przy jego śmierci w wieku 50 lat chciałbym, by miał jeszcze 50 dni

ale nigdy nie miał połowy, odszedł 25 czerwca

a my powinniśmy pamiętać, że ten dzień jest jego.

Wierzę, że nigdy nie odszedł i że nigdy nie odszedłby

nigdy nie było legendy, która żyłaby, która by oddychała

nigdy nie było męczennika, który walczyłby, który na zawsze będzie krwawił

nigdy nie było przywódcy, który chodził, który zawsze by dowodził

Bóg dał go nam, ten sam Bóg go nam zabierze

Teraz jest we właściwym miejscu, bo był taki niebiański

Wszyscy za jednego, a jeden za wszystkich, robił piosenki dla wszystkich

więc powiesiłem płytę "Off the wall" na ścianie.

Moje miasto za nim tęskni, twoje miasto za nim tęskni

Wszyscy od czasów Motown za nim tęsknią

Teraz, gdy o nim myślisz, jego zdjęcie, gdy stoi na scenie z jedną ręką w górze w błyszczącej rękawiczce

cały świat zamiera w bezruchu nasłuchując, przewidując jego następny ruch, Król to on

Od lat pięciu i J5 nigdy nie miał przerwy, nie miał czasu, by odpocząć, nigdy nie będzie następnego, reszta to po prostu nie Mike.

Czas by oddać nasz hołd i patrzeć, jak anioły wzbijają się do lotu

Do nieba i nigdy przenigdy nie wylądują, bo jego dom był w niebie, nigdy, nigdy nie Neverland

Pod tą całą presją, której nigdy nie pokonał, jest cholernie najlepszy na zawsze, na zawsze fascynujący

Największy człowiek na świecie, nie tylko brat Janet, nasze myśli są z jego rodziną

Dał swoje serce fanom, usłał drogę do przyszłości, wciąż jego płomień jest w nas, bo inspirował autorów piosenek, okładki płyt, producentów

Mówią, że Michael Jackson był Królem Popu.

Ale ja mówię, że był po prostu Królem.

Ludzie mówią, że Michael Jackson był Królem Popu,

ale ja mówię, że był Królem i kropka.

Autor tłumaczenia: ioreta


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

19/02/11 20:17 gość
jestem fanka Michaela od wielu, wielu lat.... pamietam gdzie byłam w tym czasie jak dotarła do mnie ta wiadomosc... koszmar... chcialabym sie obudzic i uswiadomic sobie, ze o byl sen a Michael ciagle jest z nami

10/01/11 17:39 milena mj fanka
szkoda michaela baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo

23/07/10 23:34 marjol
Dzisiaj jest 23.07.2010 rok , a ja czytam wpis Piotrusia Pana,Iwonki i gościa ...i łzy ściekają mi po policzkach... To nie wiarygodne,żeby człowiek ,którego baaaaaaardzo lubiłam, miałam jakieś tam sobie marzenia względem MJJ'a,ale nigdy, przenigdy nie pomyslałam,że będę GO taaaaaaak opłakiwać.No bo jak skoro jestem parę lat od Niego starsza. Ten tekst tak jak ujęła to Iwona 02/02/2010 zawiera w sobie wszystko. Myślę tak sobie ,czy jeszcze za mojego życia,dojdzie do mediów ,to kim był Michael Joseph Jackson ???????? Jaką krzywdę Mu wyrządzili, i czy ktoś będzie miał ODWAGĘ PRZYZNAĆ,ŻE TO BYŁ PRAWDZIWY ,NIESPOTYKANY TALENT-G.E.N.I.U.S.Z !!!!!!!!!!!!!!!!

23/07/10 22:44 gość
A ja 25 czerwca byłam w pracy. Na parapecie stało stare radio. Odbierało tylko jedną stację i to w dodatku bardzo niewyraźnie. W pewnej chwili usłyszałam,że ktoś umarł, ale nie wiedziałam kto.Nadal zajmowałam się pracą.Po pewnym czasie podano kolejny komunikat i wtedy usłyszałam, że tym kimś jest Michael Jackson. Zamurowało mnie. Nie mogłam uwierzyć, że to prawda. Nie płakałam. Cały czas nie dowierzałam. Jak to możliwe, że mógł umrzeć ktoś o kim nigdy w tych kategoriach nie myślałam tzn. nawet do głowy mi nie przyszło, że kiedykolwiek może umrzeć. Kochałam Jego muzykę od lat. Mój mąż włączał w samochodzie kasetę z nagraniami Michaela kiedy gdzieś jechaliśmy razem, bo wiedział, że właśnie tej muzyki chciałabym posłuchać. Chodziłam jak w amoku, a coś w mojej głowie ciągle powtarzało, że to nie może być prawdą, choć wszystkie media o tym trąbiły. A potem płakałam i płakałam, i ciągle nie mogłam się z tym pogodzić. Do dzisiaj czuję w sercu wielki ból, tym większy, że poniosłam podwójną stratę. Rok wcześniej straciłam męża w wypadku samochodowym. Jeszcze ciągle Go opłakiwałam, gdy odszedł Michael. Może komuś wydać się to dziwne, albo chore, ale nie mogę się pogodzić ze śmiercią żadnego z nich. Jeden był całym moim życiem, a drugi był muzyką mojego życia. Każdego dnia za Nimi tęsknię.

23/07/10 20:46 Iwona
Przyznaje sie bez bicia, że przed 25 nie bylam jego fanką ale to wszystko podziałało na mnie tak jak na was, mam podobne odczucia do P. Pana z ta tylko róznicą, ze się nie cięłam ale mam podobny stosunek do smierci na tym etapie mojego życia.

23/07/10 20:09 PiotruśPan
Ja 25 czerwca jak zawsze sobie siedziałam na komputerze,a tu nagle przychodzi esemes od psiapsióły:"MJ nie żyje!."Ja wywaliłam oczy na wierzch i weszłam w google.Wszystkie witryny głosiły,iż to prawda.Nic nie mówiąc poszłam usiąść na łóżko.Cały dzień grałam na komputerze,do nikogo się nie odzywałam i nic nie jadłam.Nie wierzyłam...nie chciałam w to wierzyć...Ale wieczorem do mnie dotarło-Król Popu odszedł na zawsze.Całą noc dusiłam się własnymi łzami.Płakałam do 4 nad ranem na następny dzień chodziłam struta.Dobre dwa miesiące noc w noc ryczałam jak głupia.Ale moje problemy zaczęły się dopiero później.Wmówiłam sobie,że Mike jest częścią mnie i że to mój bóg.Potem zaczęłam się ciąć przestałam,bo wiem,że Michael by tego nie chciał.Do tej pory nie radzę sobie z życiem.Jestem nadpobudliwa i nerwowa cały czas powtarzam,że śmierć jest piękna i chcę umrzeć.To straszne!Już nie mam siły!!

03/02/10 23:42 Magda K
Ja do końca życia będę pamiętać gdzie wtedy byłam.Dnia 23.06 pierwszy raz w zyciu leciałam na urlop do USA .Byłam podekscytowana,bo w życiu nie myślałam,że polecę za ocean.Dokładnie dwa dni pózniej kolega u którego byłam wsłał nam ta wiadomość.Nie wiem czy byłam tak zakręcona po przylocie czy co ,że w ogóle w to nie uwierzyłam ,nawet nie zagladnęłam do internetu.Dopiero ,gdy z zona kolegi wybrałysmy się na zakupy zobaczyłam murzyna ,przepraszam za to określenie,siedział w swoim aucie typu" cadillac"i leciała Billie Jean na full a mnie łzy stanęły w oczach.Muszę przyznac ,że do końca nie byłam świadoma tego co sie stało.Dopiero jak bylismy w Nowym Jorku,szliśmy na Times Square zobaczyłam i uświadomiłam sobie ,że to sie stało.Byłam tam dwa dni po Jego Smierci,a wszytskie sklepy były zawalone pamiątkami po Nim-plakaty,koszulki z data smierci,jednym słowem dla mnie był to szok.Starałam sie o tym nie myśleć,bo byłam z rodzina na pięknych wakacjach,ale nie do końca sie udało.Nawet jak byliśmy w Central Parku jakaś dziewczyna pięknie grała Human Nature na flecie,praktycznie w każdym sklepie słychać było jego muzykę.Nawet jak wracaliśmy do Polski to na lotnisku dużo ludzi było ubranych w koszulki z Michaelem.Nawet nie wiem jak opisać tą sytuację-super wakacje,ale zawsze będą przypominać mi o Jego śmierci .Dziwne uczucia.

02/02/10 23:02 Iwona
Bardzo piekny, trafnie napisany tekst, najprawdziwsza biografia Mja jaka przeczytałam, swey trafil w sedno, poruszył wszystkie najwazniejsze aspekty, brakuje mi słow po prostu mistrzostwo, najlepszy hołd.

31/01/10 18:49 marjol
Ja w ten dzień byłam na zwolnieniu lekarskim po operacji u rodziców.W TVN24 leciały informacje, a w nich usłyszałam tę straszną wiadomość. Też jak miliony ludzi na świecie uśmiechnęłam się ironicznie. Powiedziałam do rodziców, ALE GŁUPI ŻART.Moja mama odpowiedziała,że w tych wiadomościach chyba nie kpią !!Dopadłam telewizora i zaczęłam wsłuchiwać się w to co mówią i patrzyłam na to co pokazują. Dotarło do mnie ,że stała się rzecz straszna i nierealna. Przecież TAKI KTOŚ /MÓJ UKOCHANY MAJKUNIO/ NIE MIAŁ PRAWA UMRZEĆ.JAK BÓG MÓGŁ COS TAKIEGO NAM KOLEJNY RAZ ZROBIĆ????? ODNOSZĘ SIĘ TU DO JANA PAWŁA II.Zaczęłam płakać, nie mogłam wogóle wypowiedzieć imienia mojego ukochanego.Na samo słowo Michael płakałam jeszcze bardzooooo dłuuuugo, niezależnie od tego gdzie się znajdowałam,czy to w pracy , czy w autobusie, myśli o NIM nie opuszczały mnie na krok dosłownie jeszcze nie tak dawno. Teraz zdarza mi się,że myślę o innych rzeczach,ale jak wstaję z łóżka, patrzę na Niego.Dzisiaj miałam to szczęscie ,że znowu po kilku miesiącach PRZYŚNIŁ MI SIĘ I TO BARDZO REALNIE. NIECHCIAŁAM SIĘ WYBUDZIĆ, CHCIAŁAM ,ŻEBY TO TRWAŁO DŁUUUUUGO JAK TYLKO SIĘ DA.Po wysłuchaniu kolejny już raz tej piosenki/teraz już wiem co zawiera treść, chociaż troszeczkę rozumiałam/, popłakałam sie . Jestem już baaaaaaardzo dorosłą dziewczynką, ale TEN CZŁOWIEK NA mnie wciąż tak działa.

31/01/10 18:07 Olga
A misie wydaje, że wszyscy którzy tak wielce sie oburzają, gdy zobacza albo ułysza że ktos nazywa Michael'a "Jacko" troche przesadzają. To prawda że Michael nienawidził tego przydomka, ale sądzę, że chodzilo mu bardziej o ten drugi epitet który prasa połączyła z jacko czyli "wacko". O to też chodziło medion - żeby zrobić z Jackson'a świrusa, a że jackson za bardzo nie rymuje sie z wacko wiec wymyslili jacko. A Michael powiedział: "I'm nnot jacko, I'm jackson" i dodał: "I'm not wacko". Zatem mysle, że autor tej piosenki tez nie miał nic złego na mysli, wiec nie bulwersujcie sie może aż tak bardzo;] Do gościa 18:02 - dzieki za te słowa;) Świadomość, że inni też przeżywaja coś niemal identycznego do mnie i maja podobne problemy naprawde pokrzepia i dodaje otuchy:) Dziękuję Ci bardzo! Pozdrawiam. Peace!<3 ;)

14/01/10 09:52 gość
Wiecie co, ja tego naprawdę nie rozumiem. Nawiązując także do dyskusji przy "Will you be there" nie wiem jak można napisać tekst w hołdzie Michaelowi i nazwać Go "Jacko". Moim zdaniem żadne "aby było w rytmie" tego nie tłumaczy. W ogóle interesujacy tekst, ale... Po prostu wydaje mi się, że Michaela by to bardzo bolało... :(

11/01/10 18:02 gość
Nie bój żaby Olga :) ja mam tak samo, tyle że z moim tatą. On też zupełnie nie trawi Michaela i tez za nic w świecie nie chce się do niego przekonać. Kiedyś nawet wpadłam na pomysł, że on nie lubi Mika mi na złość (tzn. dlatego że ja lubię go aż za bardzo). Czasem mam go dość, za to że widzi w Michaelu chorego psychicznie faceta, który wybielił się bo nie chciał być czarny i takie tam bzdury. Co do tego przesiadywania przed kompem to też mam tak samo, np. dzisiaj- wstałam rano z zamiarem pouczenia się odrobinę ;p w końcu niedługo sesja ale gdzie tam. Nic mi z tego ambitnego planu nie wyszło i to dlatego, że pomyślałam sobie że jak na chwilkę wejdę na geniusmichaeljackson.pl czy na tą stronę to nic się nie stanie :) tyle że ta chwilka odrobinę się przeciągnęła, dokładniej do teraz :D Tak to jest jak ma się słabą silną wolę :) Mój tato jakby to zobaczył to pewnie do końca by wyłysiał :p ale na szczęście nie ma takiej możliwości bo nie mieszkam w domu, tzn. przeprowadziłam się do miasta w którym studiuję (jestem w Twoim wieku,dosłownie parę dni temu skończyłam magiczną dwudziestkę). A co do kłótni, to z powyższego powodu nie mamy na nie wiele okazji, choć ostatnio (tzn. na święta) pożarliśmy się rzeczywiście o Mika. Tato prawie wykrzyczał mi, że nie rozumie jak można wkładać tyle emocji w obcego człowieka. Jak widzisz nie tylko ty masz takie problemy. Ale dość tego użalania się nad sobą ;p mimo wszystko mój staruszek jest całkiem oki :D

01/12/09 19:16 mjfan
nie kocham Michaela bo go nie znalam ... kocham za to jego muzyke, taniec oraz co najwazniejsze jego niesamowita dobroc i milosc do kazdego... MJ to jedyny czlowiek, ktorego przeslanie tak mnie dotknelo ... HEAL THE WORLD ! rest in peace Mike ;((

10/11/09 23:52 Olga
trzeba ją po prostu poczuć, doświadczyć jej...

10/11/09 23:50 Olga
Chciałam jeszcze powiedzieć do Pani która sie wypowiedziała przede mna, że szkoda mi że nie jest moją mama. Oczywiście kocham moja mame najbardziej na świecie i nie zamieniłabym ją na żadną inna, ale ona nie rozumie mojej fascynacji Michael'em i ma mi za złe, że tak zwariowałam na jego punkcie. I ostatnio najcześciej kłócimy sie czy sprzeczamy właśnie o Michael'a. Ona uważa że jestem niepoważna i że majac prawie 21 lat powinnam myśleć o tym co w życiu chce osiagnac i dążyc do tego. Że powinnam sie uczyć, a nie marnowac czas na michael'a. Owszem ma troche racji, bo jak siade przy kompie i zaczne czytac o jacksoni'e to zapominam o Bożym świecie i nie raz sie zasiedze. Jednak mama nie rozumie geniuszu i fenomenu Michael'a Jackson'a. Jego wielkości. Uważa że to dziwak i wariat i to mnie najbardzij boli, bo ocenia go, choć go nie zna. Chociaż myśle że mówi tak głównie pod wpływem irytacji tym, że tak wiele czasu poswieam MJ, a nie dlatego że faktycznie tak myśli. Martwi sie o mnie i o moja przyszłość...wiem...Jednak chciałabym też żeby chociaż spróbowała mnie zrozumiec. Ale to niemożliwe... Musiałaby sama przeczytac jego autobiografie czy chocby jakas rzetelna biografie, zobaczyc go na scenie, posłuchac wywiadów z nim, posłuchac jak mówi, o czym mówi...Wtedy MOŻE by sie przekonała...ale moje tłumaczenia i argumenty nic nie dadza. Tym bardziej że miłości do Michael'a nie da sie tak po prostu wytłumaczyć...

10/11/09 23:21 Olga
O taaaak...Michel miał niesamowita charyzme! Ten człowiek był magiczny! to do jakiego stanu potrafił i nadal potrafi doprowadzać ludzi, jakie emocje w nich wzbudzał, jak ich wszystkich jednoczył, wszystko to jest wspaniałe, ale przede wszystkim dziwne i niepojete! Jan Paweł II miał to coś w sobie. Myślę, a nawet jestem tego pewna, że "to coś" to miłość i gorąca wiara w Boga. Tylko one mogą tak uskrzydlić człowieka i dać mu taką potege, taka niezwykła moc...i pozwolić przetrwać wszelkie życiowe burze...

09/11/09 09:01 gość
Dziewczyno o podpisie MM - kiedy czytałam Twoją opowieść uderzyło mnie to, że moje przeżycia są identyczne! A wyobraź sobie, że prawdopodobnie jestem starsza od Ciebie o kilkaDZIESIĄT lat. Bo myślę że jesteś młodą osobą. To tylko taka ciekawostka, bo Michael widac ma zdolność by jednoczyć naprawdę wszystkich ludzi,wiek nie ma znaczenia. Niewielu ludzi ma tę zdolność, tak ogromną charyzmę.

08/11/09 20:40 gość
ja się budzę, cała happy. Staję sobie przed lustrem, czeszę włosy.. a tu mi S!s z kuchni krzyczy "wiesz, Michel Jackson nie żyje...!" A ja mówie "hahaha...to nie śmieszne" i sie ironicznie uśmiałam, ona nie odpowiedziała. Ale włączam komp a tu na wszystkich stronach jakie włączyłam ta smutna wiadomość... Na początku nie wierzyłam, myślałam, że to mi się śni, nie przyjmowałam tego do świadomości, ale kiedy w mojej głowie usłyszałam te słowa "Mike nie żyje.." to chwila namysłu i w ryk. Ja chyba przez miesiąc codzinnie, co wieczór płakałam..Najgorsze chwile mojego życia.

08/11/09 19:48 i<3mj
'nigdy nie będzie następnego (...) dał swoje serce fanom, usłał drogę do przyszłości, wciąż jego płomień jest w nas'

05/11/09 22:36 MM
ja natomiast siedziałam na gadu i pisałam z kolega i o godzinie 12 w nocy przeslal mi strone chyba z wirtualnej polski albo z oneta ze Michael jackson zostal przewieziony do szpitala i nie zyje:(w pierwszym momencie to olalam bo nawet to do mnei nie dochodzilo zbytnio si e nim nie interesowalam ale gdy do mnie to dotarlo i zglebilam swoja wiedze na jego temat przezywalam koszmar zaczelam sie zastanawiac czemu Bóg odbiera nam osoby ktore kochamy ktore sa mlode ktore sa wspaniale ktore kocha caly swiat ktore tak wiele zrobily dla ludzi i tyle by mogly jeszcze zrobic ktore maja dzieci ktore byly strasznie nieszczesliwe i zaglubione ktore nie mialy dziecinstwa czyli on Majki pamietam ten dzien tzn ta noc i pamietam ranek pamietam ze przez cale wakacje nie moglam sie pozbierac co dzien plakalam mimo ze nie byl to Ani moj tata ani moja matka ani moja rodzina ani znajomy ale poczulam brak tak jak by mi cos z mojej duszy odebrano nie umiem tego opisac bo przeciesz wszyscy odczwaja inaczej pamietam te 5 dni czerwca straszne lipiec i sierpien strasznie to przechodzilam zwatpilam w Boga:(az wstyd sie przyznac i teraz piszac tu placze wyrzucam to z siebie tak mi cieko z tym kurcze nie mam pojecia czemu mnie to tak dotknelo czulam sie taka zawiedziona ze nikt mu nie podal reki ze tyle ludzi n a swiecie a nikt nie mogl mu pomuc akurat ja nie mam sie co obwiniac bo niby jak mialam cos dla niego zrobic;/ale mam wielkie pretensje do rodziny i do lekarza do przyjaciol ktorych tak kochal byl taki oddany :(wiecie co o nikogo si enie modlilam wogole sie nie modlilam wiezylam w boga ale si enie modlilam a od jego smierci co dzien wieczorem klade sie do lozka i modle sie modle sie o to zeby Bóg przyjol michaela do siebie do nieba modle sie o jego dzieci i prosze was o to samo nie wiem czy ja to tak przezywam tylko czy cos:(ale nie bylam jakas jego fanka poprostu zaglebilam sie w jego muzyke i ja poochallam od czerwca slucham tyjko Michaela czuje sie przy jego muzyce tak bezpiecznie nie boje sie niczego nie odczowam tego leku gdy mi tylko cos dolega wlaczam Michaela wyplacze sie i jestem gotowa by dalej zyc szkoda ze niema 2 takiej fenomenalnej osoby jak ona na swiecie moze Bóh jeszcze nam kogos sprowadzi takiego na ziemie Niech Bóg ma was wszystkich w opiece kocham Majkiego