| Magic | Magia |
|
Book: Dancing the Dream (1992) Author: Michael Jackson |
Zbiór Dancing the Dream (1992) Autor Michael Jackson |
|
My idea of magic doesn't have much to do with stage tricks and illusions. The whole world abounds in magic. When a whale plunges out of the sea like a newborn mountain, you gasp in unexpected delight. What magic! But a toddler who sees his first tadpole flashing in a mud puddle feels the same thrill. Wonder fills his heart, because he has glimpsed for an instant the playfulness of life.
When I see the clouds whisked away from a snow-capped peak, I feel like shouting, "Bravo!" Nature, the best of all magicians, has delivered another thrill. She has exposed the real illusion, our inability to be amazed by her wonders. Every time the sun rises, Nature is repeating one command: "Behold!" Her magic is infinitely lavish, and in return all we have to do is appreciate it. What delight Nature must feel when she makes stars out of swirling gas and empty space. She flings them like spangles from a velvet cape, a billion reasons for us to awaken in pure joy. When we open our hearts and appreciate all she has given us, Nature finds her reward. The sound of applause rolls across the universe, and she bows. |
Mój pogląd na temat magii nie jest związany z wykonywaniem scenicznych sztuczek. Cały świat obfituje w magię. Kiedy wieloryb wynurza się z morza jak nowo powstała góra, z trudem łapiesz powietrze w nieoczekiwanym zachwycie. Co za magia! Maluch, który widzi swoją pierwszą kijankę świecącą w błotnistej kałuży, czuje ten sam dreszczyk emocji. Zdumienie wypełnia jego serce, ponieważ w jednej chwili ujrzał figlarność życia.
Kiedy widzę chmury wchłaniające w siebie śnieżne czapy górskich szczytów, mam ochotę krzyknąć: „Brawo!”. Natura, najlepszy ze wszystkich czarodziejów, dostarcza innych emocji. Przedstawia prawdziwe wrażenie, naszą niemożność podziwiania jej cudów. Za każdym razem, kiedy wschodzi słońce, Natura powtarza jedno polecenie: ”Zobacz”. Jej magia jest nieskończenie hojna i dlatego wszyscy musimy być jej wdzięczni. Jaką rozkosz musi czuć Natura, tworząc gwiazdy z wirującym gazem i pustą przestrzeń kosmiczną? Ciska nimi jak ozdobami z aksamitnej peleryny, obudziła w nas miliard powodów do czystej radości. Natura otrzymuje swoją nagrodę wówczas, gdy otwieramy nasze serca i doceniamy wszystko to, co ona nam ofiarowuje. Dźwięk uznania toczy się przez wszechświat, a ona się kłania. Autor tłumaczenia: Agnieszka |


Komentarze
18/03/10 17:18 LiberianGirl92
Piękne.. Jak wszystko inne.. <3 forever
07/03/10 14:42 Olga
Pani Krystyno, naprawdę bardzo prosze o odpowiedź...
28/02/10 18:48 Olga
Dzięki Ola;) to dobrze że jest okej:) Chciałam jeszcze się zwrócić do Pani Krystyny. Czy mogłaby Pani ustosunkować się do moich słów? Chciałabym wiedzieć co Pani na ten temat myśli i żeby może Pani rozwiała troche moje wątpliwości, niepokój i nieufność...
28/02/10 00:11 Iwona
Ja tez czuje sie fantastycznie z Wami wszystkimi na tej stronce.
27/02/10 23:25 marjol
I dzięki Michaelowi poznajemy takie ciepłe osoby jak np. JOLANTA....MJJ, FANKA MJ'A I TY IWONKO I INNI ...PRZEPRASZAM JEŚLI POMINĘŁAM KOGOŚ ,bo nie o to chodzi by wszystkich wymienić.
27/02/10 23:13 Iwona
Michael sam był wielka magia, jego muzyka powoduje, że przez swiat toczy sie dźwiek uznania, otwieramy nasze serca i doceniamy to co dla nas zrobil. Magia milosci MJa do swiata jest bardzo chojna, jestesmy mu wdzięczni za tę miłośc, za to, że dzielil sie nia z nami wbrew wszystkiemu. Dla niego nagroda była odwzajemniona milośc oraz to, że otwieramy serca na to co on nam daje.
27/02/10 13:08 ola (admin)
Olga -> miejsce jak najbardziej jest okay - komentarz dotyczy przecież tego tekstu, a nie 'this is it' :)
27/02/10 12:39 Olga
Administratorko Olu przepraszam, że tu zamieściłam tak duży komentarz. Powinnam to zrobić pod "This is it". Zapomniałam się. Przepraszam najmocniej. Ale w sumie jest na temat;)
27/02/10 00:20 Olga
Piekne słowa Jolanto. Świat jest cudowny. I ja uwielbiam przebywać na łonie natury. Cieszę się każdym źdźbłem zielonej trawy, każdym jednym promykiem słońca, śpiewem ptaków, szumem drzew. Kocham patrzeć w niebo i ubóstwiam wiosnę! Wtedy wszystko jest takie świeże, pachnące, radosne i cały świat rodzi sie na nowo:) To wspaniałe! Co do tłumaczenia tego tekstu to według mnie jest o wiele lepsze niż tłumaczenie Pani Krystyny. Oczywiście z całym szacunkiem i uznaniem Pani Krystyno, ale porównuje ze soba tłumaczenia już drugiego z tekstów Michael'a z "Dancing the Dream" i musze stwierdzić, że Pani tłumaczenie może nie zmienia do końca sensu całego tekstu, ale zupełnie zmienia wydźwiek utworu jak również znaczenie poszczególnych zdań. Wiem, że nie należy tłumaczyć wszystkiego dosłownie i Pani zapewne chciała nadać temu może bardziej poetycki charakter, ale moim zdaniem zanadto ukwieciła Pani ten styl:/ Dlaczego np. delfiny miały by być bardziej liryczne od wieloryba? No może i są, ale według mnie jak "whale" to "whale", jak "delphin" to "delphin", jak góra to góra, a nie grzbiety morskich fal... Albo gdy czytamy: "Nature, the best of all magicians, has delivered another thrill. She has exposed the real illusion, our inability to be amazed by her wonders." ,a Pani tłumaczenie brzmi: "Natura jest mistrzem iluzji - niedoścignionym. Raz po raz fascynuje niepowtarzalnym spektaklem potęgi. Zadziwiająca moc iluminacji uświadamia mi, w jak nieporadny sposób definiujemy istotę jej dzieła, z jakim oporem poddajemy się jej magii", to dla mnie to kompletnie nie oddaje mysli Michael'a. Co więcej wydaje mi się, że zupełnie pomineła Pani w swoim tłumaczeniu zdanie: "Every time the sun rises, Nature is repeating one command: "Behold!" i to już jest napewno poważne pominięcie. Nie chce się wymądrzać, bo w końcu nie mam do tego kompetencji. Może się mylę. To Pani jest tłumaczem, a nie ja. Wyrażam tylko swoje zdanie i swój niepokój. I troche też rozczarowanie, bo po porównaniu Pani tłumaczenia z tym tutaj, boje sie teraz czytać "Roztańczyć marzenia". Ciężko jest mi zaufać Pani tłumaczeniu. Oczywiście same Pani słowa są piękne, lecz przy konfrontacji z oryginalnymi słowami Michael'a tracą, że tak powiem swój blask, bo ja widze wtedy, że Michael pisze swoje, a Pani swoje. Sesn jest podobny, ale jednak inny... Dlatego obawiam się właśnie tego, że jak przeczytam słowa Michael'a w Pani przekładzie, to jakby strace prawdziwy sens tych słów i nie dowiem się co naprawdę Michael chciał przekazać... Cały urok i siła czy to piosenek czy bardziej poetyckich tekstów Michael'a tkwi właśnie w ich prostocie. Co też nie oznacza, że nie odnajdziemy w nich w nich metafor i ukrytych znaczeń:) Bo to jest taka skomplikowana prostota, niezwykła;) Co innego jeśli idzie o wiersze. W tych właśnie moim zdaniem można sobie kobinować i zmieniać zupełnie szyki zdań, używać synonimów, byle by sens pozostał ten sam. Proza natomiast powinna mieć bardziej wierny przekład. Przy czym jeszcze raz mocno podkreślam, że mimo takich moich odczuć, szczerze doceniam i szanuje wysiłek Pani Krystyny Włożony w łumaczenie Michael'a. Mam nadzieje, że nie będzie mi Pani miała za złe tej opinii.
26/02/10 22:52 Fela
Jolka ale poezją prawie pojechałaś:)Pięknie skomentowane.
26/02/10 22:47 MałgoŚ
W ostatnim zdaniu wydaje mi się, że powinno być "jest" zamiast "są". Obiecałam sobie, że skończę z uwagami(do tej pory mam wyrzuty sumienia po Przedwiecznych), no ale ciągnie wilka do lasu. Pozdrawiam!
26/02/10 22:33 marjol
Wspaniały przekaz , a moi znajomi zdziwili się jak im powiedziałam ,że mój ANIOŁEK JEST RÓWNIEŻ POETĄ.
26/02/10 21:12 Jolanta
Och Przyjacielu,jakże na wiele spraw mamy ,mieliśmy te same poglądy;znam każdy listek na drzewach na mej codziennej trasie,kwiat,który ptak,gdzie ma gniazdo,gdy jest ciepło leżę na trawie i liczę gwiazdy,zimą przez okno.Z mojego okna widzę Beskidy/40-50 km/,gdy dobra widoczność wpatruję się w te cuda natury,widzę dzisiaj śnieg;chmurom nadaję rózne nazwy w zależności od kształtu itd...Czasami pytają mnie ,ile razy można oglądać to samo,podziwiać drzewa,a ja mówię,że codziennie setki razy,za każdym razem widzę coś nowego;mówią-jesteś duże dziecko,a niech sobie mówią,to moja wolność,zespolenie z naturą.Śnieg topnieje,tworzą się na łąkach prześliczne strumyczki-dzisiaj z wnuczką przypatrywałyśmy się przez godzinę tym cudom,a jak pięknie szeleściły-to naprawdę jest muzyka;dźwięki przyrody są magiczne-trzeba je tylko umieć dostrzec.Co to dopiero będzie za wybuch cudowności jak zawita do nas prawdziwa wiosna!!! Ale mnie wzięło,trzymajcie się cieplutko.
26/02/10 20:49 Majka
kazdy czowiek powinien tak patrzec na swiat jak Mike.:). szkoda ze wiekszosc ludzi nie dostrzega piekna jakie nam niesie matka natura, ale ja po woli zaczynam to dostrzegac.